Taki przybijający, deszczowy dzień, zaczęty tak zjawiskowym, długim, upojnym seksem. Może sobie padać ile chce, ja i tak czuję że promienieję. Uwielbiam cię mój kochanku, uwielbiam jak patrzysz na mnie, mokrą, zdyszaną, jęczącą i uśmiechasz się z zadowolenia. Nie wymieniłabym tego na żadną inną przyjemność tego świata. Po takim wieczorze, nocy, pobudce, mogę definitywnie stwierdzić, że kocham nas, a na wszystko inne mam zwyczajnie wyjebane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz