I był przeszywający sztorm między nami, jakby miało się już wszystko zawalić. Znowu nie panowałam nad emocjami, ty panowałeś aż za bardzo.
Ale to mądre kłótnie. One zawsze będą, dopóki nam na sobie zależy. W jakiś sposób umacniają więź. Tak również pokazujemy sobie nasze potrzeby i gdyby tego nie było to nie byłoby prawdziwego związku. Od czasu do czasu musi się spierdolić, żeby zrobić od siebie odstęp, żeby można było to wszystko zgrabnie ponaprawiać, powoli się do siebie zbliżać, łaknąć się coraz mocniej. Jak myślę teraz o kłótniach z tobą, to gigantycznie mnie to na ciebie nakręca. Jesteś seksowny jak się ze mną kłócisz, jak starasz się zapanować nade mną. I jesteś kochany jak ocierasz moje pierwsze łzy.
Tyle o tym co było.
Teraz o tym co jest.
Znam wielu facetów i z wieloma byłam. W zasadzie to nie pamiętam kiedy byłam sama. Ale z nikim nie bawiłam się tak dobrze jak z tobą. I wątpię żeby był ktoś z kim bawiłabym się tak dobrze. Kto by teraz sprostał moim wymaganiom. Jesteś tylko ty. Jesteś tylko mój. Jest idealnie. Oboje wiemy czego chcemy i co lubimy. Wiemy jak się uszczęśliwić. I czuję, bardzo mocno czuję, jak dalej się starasz o mnie, jak chcesz żebym była jak najbardziej szczęśliwa, czuję jak myślisz o mnie, czuję jak mnie pragniesz. Czuję cię cały czas. Miałam wyjątkowe szczęście, że na ciebie trafiłam. Musiałam mieć wyjątkowy talent, żeby kogoś takiego przy sobie zatrzymać i cały czas doprowadzać do szaleństwa.
Uśmiecham się do ciebie
i myślę o jutrzejszym wypadzie na ściankę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz