piątek, 21 stycznia 2011

2

Uwielbiam chwile zapomnienia przy tobie. Momenty w których jesteśmy obok siebie i nie potrzebujemy niczego więcej. Kiedy otaczasz mnie całą, kiedy nic innego nie istnieje. Uwielbiam jak wąchasz moją skórę i po sekundzie nie wytrzymujesz…obezwładniasz mnie, nie pozwalasz mi się ruszyć, wyrażasz całym swoim ciałem, jak bardzo się mną napawasz, jak bardzo na ciebie działam, jak bardzo chcesz mnie zatrzymać przy sobie. Już ponad rok jesteśmy razem, a dalej zachowujemy się jakbyśmy dopiero co się poznali i odkrywali od początku, jeszcze nie przyzwyczajeni do siebie, jeszcze nie znudzeni, wręcz coraz bardziej i częściej pragnący bliskości. Uwielbiam leżeć obok Ciebie, patrzeć jak odpoczywasz z przymrużonymi oczami, wypuszczając dym z papierosa, delektować się twoją seksowną męskością, dotykać twojej gładkiej, przyjemnej skóry. Uwielbiam cię całego.. całować, pieścić, głaskać. Uwolniłeś śpiącą we mnie kobietę, przekonałeś do wszystkiego co było dla mnie odtrącające. Już nie wzdryga mnie widok nagiego mężczyzny, mam ochotę sprawiać ci przyjemność, w każdy sposób, doprowadzać cię do szaleństwa. Przy tobie uwolniłam siebie i swoją seksualność. Uzależniłam się od ciebie, jak od nikogo, nigdy. Jestem niewolnicą twojej czułości i namiętności, twoich prawdziwie rozkosznych słów. Jesteś już częścią mnie, jesteś wpisany w moją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. I nikt inny nie ma dla mnie takiego znaczenia i nie będzie miał nikt, nigdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz